Najbogatsi ludzie świata 2009
Tagi: najbogatsi ludzie świata 2009Prezentujemy Państwu listę 10 najbogatszych ludzi świata.
1. Bill Gates 40,02 mld USD wg Forbes

Amerykański przedsiębiorca, filantrop oraz współzałożyciel, główny architekt oprogramowania i prezes zarządu korporacji Microsoft. Według najnowszej listy najbogatszych ludzi na świecie opublikowanej 11 marca 2009 roku przez magazyn Forbes Bill Gates powrócił w rankingu na pierwszą pozycję. Jego majątek w ciągu roku spadł o 18 miliardów dolarów i wynosi 40 miliardów dolarów. W 1999 majątek Gatesa przekroczył wartość 100 miliardów dolarów, w konsekwencji czego media zaczęły określać go jako “centymiliardera”.
Gates posiada kilka inwestycji poza Microsoftem, które w 2006 przyniosły mu zysk w wysokości 966 667 dolarów. W 1989 założył firmę Corbis zajmującą się grafiką. W 2004 został dyrektorem Berkshire Hathaway, zarządzanej przez jego wieloletniego przyjaciela Warrena Buffetta. Jest klientem Cascade Investment Group, przedsiębiorstwa zarządzania majątkiem.
2. Warren Buffett 37,03 mld USD wg Forbes

Amerykański inwestor giełdowy, w 2009 znajdujący się na drugim miejscu najbogatszych ludzi świata według magazynu Forbes. Strategia inwestycyjna Warrena Buffeta polega na nabywaniu dużych pakietów akcji niewielkiej liczby doskonale poznanych przedsiębiorstw (zob. inwestowanie skoncentrowane). Wartość przedsiębiorstw szacuje m.in. za pomocą metody zdyskontowanych przepływów pieniężnych. Swoje ogromne pieniądze zarobił między innymi na nabyciu dużego pakietu akcji Coca-Coli.
Dzisiaj Buffett jest większościowym udziałowcem wartej 74,4 miliarda dol. kompanii ubezpieczeniowej i inwestycyjnej Berkshire Hathaway. Za jej pośrednictwem kontroluje m.in. 12,1% American Express, 8,3% Coca-Coli, 18,1% The Washington Post Company, 9,5% koncernu Gillette (część grupy Procter & Gamble) i inne pakiety udziałów w wielu korporacjach notowanych na New York Stock Exchange.
3. Carlos Slim 35,04 mld USD wg Forbes

Meksykański przedsiębiorca, magnat telekomunikacyjny. Znany z działań charytatywnych.
Według najnowszej listy najbogatszych ludzi na świecie opublikowanej 11 marca 2009 roku przez magazyn “Forbes”Slim spadł w rankingu na trzecia pozycję. Jego majątek w ciągu roku spadł o 25 miliardów dolarów i wynosi 35 miliardów dolarów. W ciągu dwóch lat jego majątek wzrósł do ponad 60 miliardów dolarów.
4. Lawrence Ellison 22,55 mld USD wg Forbes

Założyciel i prezes firmy produkującej oprogramowanie do obsługi baz danych, Oracle Corporation. Jednym z projektów, przy którym pracował była baza danych opracowywana przez CIA. Projekt ten nosił kryptonim “Oracle” (ang. Wyrocznia). Jego obecną (czwartą) żoną jest pisarka Melanie Craft. Ma syna i córkę z poprzednich małżeństw. Jest też znanym miłośnikiem jachtingu, uczestnikiem regat America’s Cup i regat Sydney-Hobart (po tragicznej śmierci 6 członków załogi zrezygnował z regat oceanicznych). Jest właścicielem największego na świecie jachtu “Sayonara”(ok. 140 m długości), kosztującego ponad 200 mln USD.
5. Ingvar Kamprad 22,06 mld USD wg Forbes

Szwedzki przemysłowiec, założyciel międzynarodowej firmy IKEA. Mając 17 lat, w 1943 założył IKEA (nazwa powstała jako akronim od wyrazów: Ingvar, Kamprad, Elmtaryd, Agunnaryd). Pomysł na taką nazwę w głównej mierze wiązał się z bardzo ciężką dysleksją - stąd wszelkie nazwy produktów po dziś dzień wiążą się z nazwami geograficznymi, które były o wiele łatwiejsze do zapamiętania przez Kamprada.
Od 1976 mieszka w Lozannie w Szwajcarii, jednak cały czas podkreśla swój patriotyzm i oddanie Szwecji.
6. Karl Albrecht 21,57 mld USD wg Forbes

Karl Albrecht z Niemiec, założyciel i właściciel międzynarodowej sieci tanich supermarketów Aldi. Razem z bratem Theo są właścicielami sieci 6,5 tys. supermarketów discountowych Aldi. Obecnie na emeryturze, hoduje orchidee i uwielbia grać na własnym 27 dołkowym polu golfowym.
7. Mukesh Ambani 19,58 mld USD wg Forbes

www.money.pl
Pochodzący z Indii Ambani odziedziczył odziedziczył swój majątek. Mają udziały i prowadzą Reliance, megaholding produkcyjno-usługowy w Indiach. Wartość fortuny Ambaniego, który jest właścicielem najdroższych indyjskich firm - koncernów naftowych Reliance Industries, Reliance Petroleum i Reliance Industrial Infrastructure Ltd - urosła w wyniku wzrostu cen akcji do 63,2 mld dolarów. Podczas gdy bogactwo Mittala pochodzi z jego imperium stali, choć próbuje swych sił także w nieruchomościach i biznesie naftowym, Ambani swoją fortunę zawdzięcza nafcie i zakładom petrochemicznym.
8. Lakshmi Mittal 19,39 mld USD wg Forbes

Mieszkający w Londynie biznesmen indyjskiego pochodzenia, działający w branży przemysłowej.
Jest prezesem ArcelorMittal (największego na świecie producenta stali). Jego majątek przed kryzysem finansowym szacowany był jest na około 51 miliardów dolarów, co plasowało go na czwartym miejscu wśród najbogatszych ludzi świata. Obecnie jednak spadł na niższe pozycje. Posiada aktywa m.in. w RPA, Indonezji, Kazachstanie, Rumunii, Bułgarii, Czechach i Polsce. W Polsce znany głównie z przejęcia od Skarbu Państwa Polskich Hut Stali. Potrafi korzystać ze swojego majątku. Ma prywatny odrzutowiec, ogromny jacht, a jego londyński dom (kupiony od Berniego Ecclestone’a, szefa Formuły 1) kosztował 128 mln dolarów. Kilkadziesiąt milionów dolarów wydał na kilkudniowe wesele córki w pałacu w Wersalu. Znany z polityki drastycznego obniżania kosztów w swoich zakładach.
9. Theo Albrecht 18,810 mld USD wg Forbes

Właściciel sieci znanych niemieckich dyskontów spożywczych i barów szybkiej obsługi. Posiada również liczne majątki ziemskie w Niemczech.
10. Amancio Ortega 18,3 mld USD wg Forbes

www.linternaute.com
Założyciel znanej marki Zara. Amancio Ortega swój model biznesowy oparł na szybkości projektowania (produkcja krótkich serii), szybkości dostaw (w ciągu doby do butików w całej Europie) oraz szybkości reakcji na zmianę mody (ubrania, które się nie sprzedają, są natychmiast wycofywane z butików). Aby to było możliwe, Ortega nie przeniósł produkcji do Chin - szyje w Hiszpanii i Portugalii, mimo że koszty pracy są tam dwukrotnie wyższe. Codziennie po śniadaniu w klubie dla starszych panów idzie do firmy, gdzie uczestniczy w pracach nad nowymi kolekcjami i rozwojem sieci sprzedaży. Nie ma własnego gabinetu, obiady jada z pracownikami w kantynie. Chodzi w dżinsach.
Źródło: www.wikipedia.pl
www.najbogatsi.pl



(15 głosy)
Świąteczna kolekcja porcelany na 2011 rok - Zastawa stołowa i nastrojowe dekoracje idealne na zimę i święta Bożego Narodzenia
Arystokratyczny urok nowej kolekcji Christies to manifest wyszukanej kobiecości
Nowa twarz marki CALZEDONIA - Alejandra Alonso modelką w sezonie wiosna - lato 2012
Upominki dla gości weselnych
Rulerowy zawrót głowy na jesień w Słoniu Torbalskim
Ludzie nie są jednakowo uzdolnieni, jedni są bardziej, a inni mnie, o wiele mniej jest osób zasługujących na bogactwo niż tych zasługujących na biedę. Nie ma w tym żadnej niesprawiedliwości społecznej, że Panowie posiadają miliardy, a inni harują za 1500zł.
Poza tym cóż by to dało gdyby Ci Panowie rozdali całe swoje pieniądze ubogim? Nic… Za ubóstwo na świecie można obwiniać polityków oraz Boga. A tych Panów należy podziwiać za to że potrafili wykorzystać swoją szansę w życiu.
Całkowicie się z Tobą zgodzę, ale trzeba pamiętać, że nic nie dzieje się bez przyczyny, więc Boga bym w to nie mieszał, chociaż masz częściowo rację…
W Polsce np. mnóstwo jest darmozjadów, pasożytów. Idealnym przykładem jest Ferdynand Kiepski.
“W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim doświadczeniem”
Wiadomo, osoba niekwalifikująca się do przydziału ludzi z wpojonymi ogólnie przyjętymi normami społecznymi (wg. masowej kultury - głupek), ZAWSZE znajdzie usprawiedliwiający go argument…
Ludzie, którzy potrafią wykorzystać sytuację jaka panuje, ich indywidualne umiejętności i chociażby intuicję, nie powinni się nad niczym zastanawiać, tylko brać się do roboty. MUSZĄ zaryzykować. Albo stracą wszystko ( i będą mogli zacząć od początku (patrz “Pieniądze to wszystko”)), albo zyskają WSZYSTKO (pod względem materialnym).
pozdrawiam, glomsky
Wiecie co…? To nie poziom naszego wykształcenia decyduje o naszym bogactwie. Bill Gates przecież porzucił studia. Oni dzielą się z nami swoją wiedzą abyśmy mogli zrobić to, co oni. Wystarczy tylko chcieć. Zanim za cokolwiek się zabierzemy, powinniśmy się nauczyć finansowej inteligencji, a tego nie uczą w szkołach. Na stronie http://www.wiedza1zaulka2007.zafriko.pl znalazłam dostęp do takiej wiedzy i jestem bardzo zadowolona. Żadne studia nie nauczą was tego jak stać się bogatym - nauczą tylko jak ciężko pracować.
Faktycznie w szkołach tego nie uczą.
Według mnie w szkole poznaje się jedynie podstawy, a jeżeli ktoś pogłębia te dziedziny (chociażby poprzez lekcje przedsiębiorczości, WOSu) robi, może nie POWAŻNY, ale spory błąd, ponieważ ma z góry narzucone kierunki rozumowania, przestaje być kreatywny.
Jeżeli fundamenty naszej wiedzy, którą sami kreujemy!, są właściwe i dają nam różne możliwości, drogi postępowania, to przy dużej aktywności działań, jest większa szansa na odniesienie sukcesu, niż opierając się na wiedzy z książek.
Ale i tak, nadal uważam, że najważniejsza jest umiejętność wykorzystania okoliczności,(np. Gates trafił w dziesiątkę, stawiając na komputery osobiste…), SPOSTRZEGAWCZOŚĆ i RYZYKO.
Spostrzegawczość? Chociażby, aby nie przeoczyć sprzyjających sytuacji gospodarczej, politycznej, technicznej, itp.
“Bez ryzyka nie ma zabawy.”
Nie wspomniałem o intuicji, która jest na pewno niemałym czynnikiem w procesie stawania się miliarderem.
W poprzedniej wypowiedzi zapomniałem także o stanowczości, która jest ściśle powiązania z cechą “prosto do celu”.
Przypomniał mi się także idealny przykład dot. mojej teorii nazwijmy ją “Fundamentalną”. Dawno temu, w Teleexpressie widziałem chłopaka (ok. 4 lat), który sam zaczął grać na perkusji. Okazało się, że jest niesamowicie utalentowany, genialny w tym co robi. Jeden z obserwatorów powiedział, że JEŻELI UTRZYMA TĘPO, DALEJ BĘDZIE SIĘ ROZWIJAŁ, TO JEST DUŻA SZANSA NA POWSTANIE CZEGOŚ CAŁKOWICIE NOWEGO W EPOCE PERKUSJI, SZANSA NA PRZEŁOM.
Są to moje prywatne przemyślenia, liczę na tolerancję i wymianę poglądów.
pozdrawiam, glomsky
do glomsky’ego
>>JEŻELI UTRZYMA TĘPO<<
Czy TĘPO pochodzi od słowa TĘPOTA?
Powinno być TEMPO …
tak, tak
errare humanum est
Witam!
Tak naprawdę to winien jest system; tak ! - znowu jest winien system(!)
Pozdrawiam.
Ja to skwituje tak;to ze oni sa tacy bogaci to chwała im za to i jestem pełen podziwu,to ze ja nie jestem taki bogaty to jedynie moja wina,nie ludzi,nie rządu tylko moja.Kazdy ma swoje zdanie,swoje zycie,nikt nikomu nie dyktuje co ma robic,wiec kazdy powinien byc odpowiedzialny za własne zycie i dlatego ze pare razy podjąłem złe decyzje,poszedłem nie tą drogą jaka powinienem,mam do siebie zal i poczucie straconych szans,które mogą sie juz nie powtórzyc…
Ciekawi mnie jeden Fakt zanim zarobili tyle milionów lub bilionów ciekawe jaka była ich pierwsza praca może stoisko z hot dogami klub a może bezrobotny ale później wzbili się na szczyt otworzyli firmy i pierwszy milion w łapie
Dokładnie, założyciele Google, najpierw wszystko trzymali w garażu. Na początku ich celem była odsprzedać BlackRub za 100 tys. $ i nikt nie kupił.
Bynajmniej nie jest temu winny jakiś system, tylko my sami. Mam dopiero 16 lat, ale już zaczynam myśleć o przyszłości. Nie mam zamiaru pracować za grosze, chcę sie rozwijać więc zamiast zrywać sie z lekcji i odpuszczać sobie naukę, staram sie rozwijać swoje zainteresowania. Może nie będę milionerem, ale będę mógł powiedzieć, że coś robiłem…
Zresztą, ‘mondremu’ nie da się nic wytłumaczyć.
Ej jak bym mial meila hah to bym pozebrał troszke u wszystkich moze ktorys by sypną na konto hahaha
Przede wszystkim RYZYKO!!! To jest podstawa aby zostać miliarderem, gdyby Bill Gates nie zaryzykował swoich pieniędzy na produkcję systemów operacyjnych, bo myślałby że to jest nie wypał i się nie uda, to by nie był najbogatszym człowiekiem świata. Pochwalam Was za to że dobrze rozumujecie jedną tezę że to my popełniamy błąd i to tylko od nas zależy czy będziemy bogaci, czy też biedni.
Podam przykład jak zostać człowiekiem biznesu(sukcesu), a mowa jest nie o jednym człowieku lecz o firmie.
Nokia na początku swojej kariery produkowała papier później kalosze:) hehe ale z tym pewnie był nie wypał, a teraz?? hmm.. no no pewnie telefony komórkowe!!! i to jest strzał w dziesiątkę. Obecnie jest najlepszą firmą produkującą telefony komórkowe, później plasuje się motorola.
A podsumowując najlepszym rozwiązaniem jest być kreatywnym, nieprzewidywalnym, ryzykantem i zachowywać się jak w trafnym powiedzonku. “jak nie przez drzwi to przez okno”.
Do anonim:
Nie zgadzam się z tobą. Bogacze po prostu się uczyli i zasługują na bogactwo, a tacy którzy na lekcji nic nie robili to ich strata. po prostu: uczysz się = bogactwo lenistwo na lekcjach = ubogi!!!
oj dzieci dzieci gdy czytam wasze wypowiedzi robi mi się smutno.
to ludzie bezwzględni, setki milionów zdolniejszych od nich nie zostaje miliarderami tylko dlatego że w jakiś sposób sprzeciwiają się systemowi czasem nawet nieświadomie.
filantropia tych ludzi to mydlenie wam oczu i to bardzo skutecznie.
jak wy mało wiecie o naszej rzeczywistośći
ja uważam, że trzeba mieć pomysł na życie i nie ważne czy się jest milionerem czy zwykłym człowiekiem ale należy wiedzieć co się chce w życiu osiągnąć i co robić aby być szczęśliwym bo bez lubienia własnej pracy te pieniądze nie uszczęśliwią ;D
podstawa jest dobrze sie urodzic i zeby starzy mieli na chleb dla dzieci-wtedy MOZE wyjdziemy na ludzi.. a ze starzy takiego Bila G. mieli na tyle kase i mozliwosci zeby go poslac do szkoly ktora miala dostep do jednego z nielicznych komputerow (w tamtych czasas wy na liczydlach jechaliscie) ktory zajmowal miejsce sredniej wielkosci kawalerki- to co ten koles mial robic ??? buty szyc !!!!
poza tym to zyd, widzial ktos biednego zyda ?
hi guys im not understand you . you say polish?
yes we do, the subject of our conversation is why those people have got rich.
sorry if ive done any mistakes…
moim skromnym zdaniem to pionierstwo w danych dziedzinach doprowadziło do rozrostu ich portfeli.
to Usa - learn english mf.
hmmm… , moim zdaniem pierwszym krokiem do jakiegokolwiek bogactwa nie jest szkoła , dobre wykształcenie , “dobre urodzenie” czy cokolwiek innego tylko przedewszystkim wewnętrzne poczucie bogactwa które albo jest , albo trzeba w sobie je wyrobić. Jesteśmy jak magnesy które przyciągaja do siebie to co do nich pasuje , z czym jesteśmy w wewnętrznej zgodzie …
a moim zdaniem na ich sukces wpłynęły dwa czynniki: po pierwsze to, że chcieli pracować na siebie i dla siebie, otwarli coś własnego a nie tyrali na szefów, prezesów itd a po drugie mieli szczęście bo urodzili się wczasach, kiedy się to opłacało, gdy w gospodarce było miejsce dla takich ludzi z innowacyjnymi, ciekawymi pomysłami. w Polsce też sa tego przykłady, choćby taki KORAL, dziś ma willę na wzgórzu, 2 maybachy i podgrzewany asfalt a zaczynał od małej budki z lodami w mojej miejscowości. ale wtedy w tej dziedzinie była pustka a on zdołał ją zapełnić…a teraz??nie ma juz takich fortun bo ciężko o coś nowego i ciekawego. wszystko juz było
może i szkoła nie jest potrzebna do osiagniecia miliardów lecz bardzo ułatwia ich zdobycie kto ma szkołę ten ma lżej nie musi zapierdalać jak wół za pierwszą kasą na rozruch interesu
A gdzie Osama Bin Laden? Bez urazy ale na 1 miejscu powienien być. Nie żebym go darzył sympatią, ale to prawda. Przez kilka lat pomnożył spadek po ojcu, i jego budżet może wynosić już kilkaset (!) Milionów Dolarów.
Tylko, że majątki tych Panów są podane w miliardach. 1 miliard = 1000 milionów ;]
Poczytajcie historie np. Bill Gatsa to bedziecie wiedzieli ze to, ze jest bogaty zawdziecza jedynie swojej motywacji a nie temu ze urodzil sie w bogatej rodzinie czy skonczyl mnóstwo kierunkow studiow…
Dodam cos jeszcze
***
nie ma juz takich fortun bo ciężko o coś nowego i ciekawego. wszystko juz było***
Kiedys tez tak myslano, trzeba wymyslac cos o czym nikt inny nie pomyslal
Bill Gates wiele zawdzięcza swojej matce, która byla szefem rady nadzorczej IBM, kiedy zdecydowali się uwolnić technologię dla komputerów klasy PC. A nie wiem czy wiecie czym się zajmowala mama p. Krauze w latach siedemdziesiątych; niewiele miejsca jest w życiu na przypadek, ale takie rzeczy się zdarzają
Grunt to umieć sie wybić,można nie mieć wykształcenia ,być po zawodówce,nie mieć znajomości ,za to pewną idee i mnieć swietny pomysł na życie w pełni go realizując.Wykształcenie nie gwarantuje pełnego sukcesu.Oczywiście przyznaje dzięki wykształceniu można spełnić swoje marzenia ,zdobyć dobrą prace ,mnieć wysokie zarobki i odnosić sukcesy.Jednak prawda jest taka że nie zawsze tak jest .W naszym kraju nie brakuje przecież osób oczytanych i wykształconych którzy pracują jako sprzedawcy,sprzątaczki czy choćby jako pomywacze.Jeśli ktoś chce osiągnąć sukces w biznesie musi mnieć dobry pomysł na własny biznes ,i kupe szczęścia.Sam znałem nie żyjącego już człowieka który ukończył szkołe zawodową,nie miał zbyt dużo pieniędzy i warunków do pracy,miał za to świetny pomysł na stworzenie własnej firmy .Tą firmą jest Mal Met zajmujący sie produkcją sprzączek,otwieraczy do piwa ,breloków samochodowych i tym podobnych gadzetów.Dzięki swojej pomysłowości i chęci człowiek ten dorobił sie działki wielkości blisko 1 km2 i kilku naprawde luksowych aut.Nie wierzcie że wykształcenie jest drogą do sukcesu,nie zawsze te powiedzenie sie sprawdza,wykształcenie to tylko jedna z dróg ,a sukces można osiągnąć dzięki pomysłowości i chęci do działania.W szkole tego nie uczą,dlatego najepsza jest w tym przypadku szkoła życia ,aby osiągnąć lepszy wynik w przyszłości trzeba niekiedy czasem coś zaryzykować.Oczywiście nie zawsze sie to opłaca,czasem takie ryzyko jest nie opłacalne.Jednak kto nie ryzykuje ten nie pije szampana.Wypada tylko podziwać takich ludzi jak Bill Geats czy Carlos Slim
Ogólnoświatowy chciwy zły od podstaw system polityczno-gospodarczo-religijny jest winien nędzy,śmierci biedy i wielu złych rzeczy na świecie.
Nikt nie kontroluje płac,kalkulacji i kosztów w firmach.Prywaciarze jedzą,żrą piją a nawet się łachmanią za pieniądze z których okradają pracowników ….i wsadzają sobie to wszytko w koszta. Tunezja,Egipt toż to już jest dla nich wiocha a waciki dla żony ,córki,puderki do pudrowania noska tak drogo kosztują, że śmiało może na nie pracować 10 pracowników-niewolników zatrudbnionych na kartę rowerową lub na ćwierć etatu …nie tych dziesięciu to następnych 20 spartoli a kogo to że … Unia,budżet, kiepskie sprawdzanie czy odbiory robót obchodzi, kto by tam się tym przejmował na wiecznym remontowaniu i wskrzeszaniu ,,ogólnoświatowego śmierdzącego pełnego wszelkiego robactwa ścierwa daje się niewielu wspaniale żyć ” *czytaj chciwych systemów a jak się uda to wskoczyć w budżet to ci dopiero samograj.A jak się słabo kręci interes to wsadzonym w budżet wspaniale wyjdzie wyświęcanie armat cudownie bo obustronnie w konfliktach.
Ale ogólnie życie jest piękne np w niedzielę !Prawda?
A mimo, że ludzie są egoistyczni chciwi i nie potrafiący zrobić coś dobrze ale jednak osobiście uważam ze jest jeden ,,dobry system” a mianowicie od podstaw dobrze zrobiony a mianowicie LINUX !!!!
Jedyny błąd tego kto zapoczątkował tworzenie LINUXA był ów brak zmysłu komercjalizacji i wycisku maksymalnej kasy.Prezesi by napsuli krwi kolejnymi łatkami i kasy wydarli !!! oj ! a tak Linux nie pada co chwile od trojanów jak Windows .Linux jest za darmo nie wiesza się,jest dobry i bezpłatny a każdy kto używa wiadomy produkt pomysłodawcy pana B.G. to przypomina mi się nasz równie wspaniały produkt wiecznie remontowany i naprawiany a mianowicie płatny odcinek autostrady A4.
Do plusów owych cudnych produktów należy to, że owe produkty dają zatrudnienie wielu !!!
Bo ileż to razy wgrywali mi już komputerowcy Windowsa i ile to już im kasy nagoniłem.Podobnie byle jakość w budownictwie jest pięknym przykładem na wyciąganie niekończącego się napływu kasy ,robienie sobie kosztów i na bogaceniu się tylko niewielu.
Taki łoś end goł ! 2 w jednym.
“Wiecie co…? To nie poziom naszego wykształcenia decyduje o naszym bogactwie.”
- Wow, jakże trafne spostrzeżenie. Przecież to oczywiste… Studia (i reszta edukacji, z wyłączeniem niezbędnych podstaw) to ciężka harówka i nauka pierdół w 95% nie znajdujących użytku w codzienności. Później dostajesz papierek, którym możesz sobie za przeproszeniem dupę podetrzeć, a na koniec idziesz pracować za marne pieniądze (jeśli w ogóle ci się uda). Oczywiście jest wiele wyjątków od tej reguły.
W każdym razie, edukacja nie równa się sukces, prestiż, blablabla… i nienawidzę, kiedy ludzie zawsze mi to wmawiają. Uczyłem i uczę się nie dla siebie i nigdy zdania nie zmienię.
Największe pieniądze łapią wymienieni powyżej - sprytni, odważni, zdolni do podjęcia ryzyka, operatywni, ludzie mający w równej dawce szczęścia i rozumu.
Poza nimi - artyści. Najlepsi olewali wykształcenie i wyłamywali się z ram, tworząc coś zupełnie nowego. To ich po kilkudziesięciu/kilkuset latach nazywa się prekursorami, mistrzami, wirtuozami etc. Człowiek wykuty, choćby miał 10 papierków, umrze bez echa.
Za dwa lata połowa tych nazwisk to będą chińscy totalitarni władcy niewolników. Ci panowie, których dziś oglądamy otworzyli im rynki wolnego świata i niestety zostaną przez totalitarne Chiny rozdeptani.
A Ja na to spogladam z innej strony,Pochodze z ponizejsrednio finasowo rodzinny!! czyli mozna powiedzien ze zyje sie z dnia na dzien jesli kodzi o finase. Gdy mialem 7 lat pasadzilem z siostra koperek w ogordku blokowym! paczka kosztowala wtedy 1.zl a sprzedawalismy po 1,5zl od kilku sztuk zwiazanych razem!! zarem chodzilimy na targ i sprzedwaalismy go! do czego wnikam! Wazny jest pomysl ale najwazniejsze jest umiejetnosc sprzedazy!! i wiedziec jak to zrobi i oczywiscie kiedy!! po okresie letnim zarobilsimy ok 20zl gdzie bylo dla nas bardzo dobra inwestycja!!
Teraz mam 23 lata maa juz swoj wlasny dom i kilaka dzialek!! gdzie podkresla nikt mi nie pomogl finasow!!Mam zamiar jeszcze kupic kilka aktywow finasowych i byc nieuzalezniony odpracy na etacie!!
Mi jak miałam 16 lat powiedzieli, że od tej pory sama muszę o siebie zadbać, nie dostawałam od tamtej pory żadnej kasy od rodziców etc, musiałam się w pełni usamodzielnić, było ciężko- przyznaję. Bo zależało mi na nauce, a musiałam do tego jeszcze pracować.
Obecnie studiuję dwa kierunki i pracuję. Łatwo nie jest, ceny wysokie, do tego mam problemy ze zdrowiem i trzeba wydawać na to kasę. Ale jestem z siebie dumna. Mam świadomość, że mogę liczyć tylko na siebie i, dopóki zechcę, mam siłę, żeby przetrwać.
Bogata jestem TYLKO w doświadczenia i wiem, że żadne inne bogactwo w udziale mi nie przypadnie. Jestem silna, uparta i kreatywna, ale uważam, że od tego powodzenie finansowe jednak NIE ZALEŻY.