Bentley GTC Speed - Powiew zmian dla najbogatszych
Tagi: Bentley | Continental GTC | luksus | MotoryzacjaNiektórzy nie mają lekko. Na przykład aktorzy, raperzy i producenci filmowi. Cała interkontynentalna bohema ma do odrobienia ciężką, weekendową pracę domową: iść do salonu Bentleya i obejrzeć ich ulubiony samochód w odświeżonym wydaniu. Albo od razu go zakupić…
Nawet najdroższe i najwspanialsze pojazdy od czasu do czasu potrzebują delikatnych zmian dla ożywienia oferty. Ulubiony samochód milionerów i gwiazd szerokiego ekranu, produkowany od 2006 roku Bentley Continental GTC, właśnie takie otrzymał. Dodatkowo w cenniku tego modelu pojawiła się teraz wersja Speed, co oznacza usportowioną odmianę luksusowego krążownika, powstającego (o zgrozo!) na podzespołach Volkswagena Phaetona. Najbogatszym tego świata takie “detale” jednak nie przeszkadzają i z miłą chęcią są w stanie wyłożyć niebagatelną sumkę ocierającą się o nieprzyzwoity milion złotych polskich obiegowych, by stać się właścicielem kabrioletu z literką “B” na masce (i bynajmniej nie chodzi tu o żadne BMW). Zobaczmy zatem, co nowego czeka na nabywców najnowszego Continentala GTC/GTC Speed.
Z zewnątrz lifting pozostaje prawie niewidoczny. Wprawny obserwator dostrzeże nieco bardziej kanciasty grill i wlot powietrza w przednim zderzaku (w wersji Speed oba wypełnione są ciemną siatką). Wokół reflektorów pojawiły się chromowane obwódki, a paleta lakierów użytych do malowania nadwozia zyskała dwie nowe barwy. Wariant Speed najłatwiej odróżnimy od “zwykłej” wersji dzięki spoilerowi na klapie bagażnika i 20-calowym aluminiowym obręczom (coś zdecydowanie nie na polskie drogi - opony mają profil 35!).
Takie koła skrywają kolejną innowację Benteya dostępną za dopłatą w obu wersjach GTC: karbonowo-ceramiczne hamulce. Tarcze o średnicy 420 mm z przodu i 356 mm z tyłu zapewniają skuteczne wytracanie prędkości i przy okazji pozwalają zaoszczędzić ok. 20 kg masy w porównaniu do seryjnych hamulców. Skoro już mowa o kołach, warto wspomnieć o systemie monitorowania ciśnienia w oponach. Informuje on kierowcę Bentleya, gdy ten rozwija prędkość zagrażającą stabilnemu zachowaniu opony przy danej ilości powietrza. A osiągnąć dużą szybkość w Continentalu GTC wcale nie jest trudno…
Dobre przyspieszenia zapewnia silnik 6.0 W12 o proweniencji, a jakżeby… volkswagenowskiej. W dużym uproszczeniu jednostka ta jest zestawieniem dwóch motorów VR6. Posiada 48 zaworów sterowanych przez 4 wałki rozrządu z systemem zmiennych faz. Cała ta siłownia, wspomagana przez podwójne turbo wytwarza 560 KM. Wersja Speed dzięki użyciu odchudzonych elementów i zmianom w jednostce sterującej może poszczycić się mocą 610 KM i maksymalnym momentem obrotowym 750 Nm rozwijanym w wielkim, jak portfel nabywcy Bentleya, zakresie od 1700 do 5600 obr./min. Prędkość maksymalna GTC Speed wynosi 322 km/h (z otwartym dachem 312 km/h), a sprint do “setki” kabriolet załatwia w 4,8 sek.
Po liftingu zarówno wolniejsza jak i szybsza wersja Continentala GTC dysponują na nowo skalibrowanym układem wspomagania kierownicy, zapewniającym lepsze wyczucie wozu. Wariant Speed nastawiony na bardziej dynamicznych kierowców dodatkowo posiada obniżone o 10 mm z przodu i o 15 mm z tyłu zawieszenie. Amortyzatory, sprężyny i stabilizatory uległy lekkiemu usztywnieniu. System stabilizacji toru jazdy ESP otrzymał dodatkowy program “Dynamic” w którym próg ingerencji elektroniki jest przesunięty nieco dalej, pozwalając kierowcy na więcej szaleństwa za kółkiem.
Mówiąc o elektronicznych systemach Bentleya GTC, należy wspomnieć o nowym aktywnym tempomacie Adaptive Cruise Control, dostępnym za dopłatą do obu wersji angielskiego kabrioletu. Urządzenie wyposażone w radar utrzymuje zadaną prędkość i odległość od poprzedzającego pojazdu, łącznie z hamowaniem do zera i ponownym przyspieszaniem.
Pod trzywarstwowym elektrycznie składanym dachem Continentala GTC Speed znajdziemy ekskluzywne wnętrze. Specyfikacja wykończenia bazuje na linii Mulliner dostępnej także do “zwykłego” GTC. Nie brakuje tu skóry (pokrywającej siedzenia) i aluminium, którego użyto do wykończenia specjalnie stylizowanych pedałów i dźwigni automatycznej skrzyni biegów. Trójramienna kierownica wprowadza do wnętrza lekko sportową nutkę designerską.
Po sukcesie marketingowym Continentala GTC jaki odniósł on do tej pory, Bentley nie musi obawiać się o sprzedaż modelu po liftingu. Wersja Speed ma zaś stanowić ok. 2/3 planowanej tegorocznej produkcji. Jako że mamy już u nas oficjalne przedstawicielstwo Bentleya, możemy liczyć na to, że nawet w Polsce zostanie sprzedanych kilka sztuk tego pojazdu.
Autor: Adam Kołodziejczyk







Świąteczna kolekcja porcelany na 2011 rok - Zastawa stołowa i nastrojowe dekoracje idealne na zimę i święta Bożego Narodzenia
Arystokratyczny urok nowej kolekcji Christies to manifest wyszukanej kobiecości
Nowa twarz marki CALZEDONIA - Alejandra Alonso modelką w sezonie wiosna - lato 2012
Upominki dla gości weselnych
Hego`s Milano prezentuje szpilki i platformy na jesień 2011