Tesla Model S: Większy brat Roadstera
Tagi: Model S | Motoryzacja | Roadster | TeslaAmerykańska firma Tesla Motors, produkująca elektryczne samochody wyraźnie próbuje spopularyzować niszowe dotychczas pojazdy na prąd. Dlatego oprócz sportowego Roadstera chce wprowadzić do oferty Model S: pełnowymiarowe, szybkie i jednocześnie ekologiczne auto.

Wszyscy jesteśmy świadkami przemian na rynku motoryzacyjnym. Jeszcze 10 lat temu samochody napędzane silnikami elektrycznymi były traktowane bardziej jako koncepcyjne wybryki producentów, niż jako realna alternatywa dla tradycyjnych aut spalających benzynę czy olej napędowy. Teraz jednak wiele w tej kwestii się zmieniło. Elektryczna Tesla Roadster udowodniła, że samochód na prąd nie musi kojarzyć się z trolejbusem, a oprócz niezłych osiągów może także ładnie wyglądać.
Klientom dostarczono już przeszło 300 sztuk dwuosobowego Roadstera, a kolejnych 1000 osób znajduje się na liście oczekujących na swój wymarzony pojazd. Tesla postanowiła się rozwijać i idąc za ciosem wprowadza do oferty pełnowymiarowy pojazd elektryczny, który w swym wnętrzu zmieści piątkę dorosłych pasażerów i dwójkę dzieci.
Model S z zewnątrz przypomina nieco Fiskera Karma. Jeśli chodzi o linię nadwozia, autu trudno odmówić swoistego wyrafinowania stylistycznego. Smukły przód z dużym wlotem powietrza i szeroko rozstawionymi światłami przywodzić może na myśl Maserati GranTurismo. Płynne linie, kształtujące profil boczny pozostają niezakłócone dzięki klamkom przylegającym do powierzchni drzwi. Łagodnie opadająca tylna klapa przekształca się w lekki spoiler, zaś pod zderzakiem znajdziemy wyprofilowanie podobne do dyfuzora. Właśnie w tym miejscu każdy fan motoryzacji będzie zapewne szukał końcówek wydechu. I tu wychodzi na jaw prawdziwa “natura” tego auta, które z zewnątrz doskonale kamufluje swój ekologiczny charakter.
Tak jak model Roadster, nowa Tesla napędzana jest wyłącznie silnikiem elektrycznym. Dzięki wysokiemu momentowi obrotowemu takiej jednostki, skrzynia biegów może mieć tylko jedno przełożenie do jazdy w przód. Auto zasilane jest bateriami, które umieszczono pod podłogą samochodu. Tesla zapewnia, że całkowite naładowanie akumulatorów w szybkim trybie zajmuje zaledwie 45 min. i kosztuje ok. 4 dolarów. Na “pełnym baku” przejedziemy od 250 do 480 km (w zależności od pojemności zastosowanych baterii). Jeśli nie mamy czasu na ładowanie, akumulatory można też w ciągu kilku minut wymienić na “napełnione” i w drogę!
Elektryczny napęd zapewnia ważącej ponad 1700 kg Tesli osiągi, których nie powstydziłby się niejeden benzynowy sedan. Maksymalna prędkość oscyluje w granicach 200 km/h a pierwszą “setkę” na liczniku zobaczymy po niecałych 6 sekundach. O odpowiednio szybkie wytracanie prędkości zadbają tarczowe hamulce produkowane przez renomowaną firmę Brembo, a jako wyposażenie dodatkowe będzie dostępny także napęd na cztery koła.
W środku kabiny oświetlonej dzięki światłu wpadającemu przez panoramiczny szklany dach, pasażerowie Tesli znajdą wiele komfortowych dodatków. Umieszczony centralnie, 17-calowy ekran dotykowy zapewnia wygodne sterowanie pokładowymi systemami teleinformacyjnymi. Elementy wykładziny zastosowanej we wnętrzu wykonano z ekologicznych surowców pochodzących z recyclingu. Model S dzięki składanym tylnym siedzeniom oraz elektrycznie unoszonej tylnej klapie, przy całym swym wyrafinowaniu technologicznym jest też pojazdem funkcjonalnym. Inżynierowie z Tesli zapewniają, że do środka auta zmieści się nawet 50-calowy telewizor. Kogo stać, ten może wozić takie ładunki…
…a kogo będzie stać na Teslę? Zamówienia na samochód są zbierane już teraz, a Model S prawdopodobnie wejdzie do produkcji w drugiej połowie 2011 roku. Cena: nieco poniżej 50 000 dolarów.












"Mama na czasie pije wodę" - woda podstawą zbilansowanej diety mam!
Zdrowie po męsku
Wino bezpieczną przystanią dla inwestorów
Słońce groźne dla oczu
Poznaj owoce o dietetycznych właściwościach