Nie tylko malarstwo

Tagi: | | | | | | | |

W galeriach i na aukcjach można kupić efektowne srebra i wciąż niedrogie jeszcze platery. Mogą być nie tylko ozdobą mieszkania, ale również znakomitym prezentem.

sztuka

W Domu Aukcyjnym Rempex tradycyjnie jesienią odbywa się aukcja sreber i platerów. Tym razem można było licytować cukiernice, solniczki, sosjerki, sztućce, czajniczki, kabarety na przyprawy, kubełek na lód, karafki i świeczniki wykonane w XVIII, XIX i XX wieku przez paryskich, wiedeńskich, lwowskich i petersburskich złotników. Ceny zaczynały się od kilkuset złotych, choć nie brakowało droższych przedmiotów. W katalogu znalazło się ponad sto obiektów, sprzedano jednak zaledwie 27, z czego znaczną część po cenach niższych od wywoławczych.

Chlebnikow i Christofle

Najdrożej sprzedanym przedmiotem był dzban do wina z kryształowego szkła okuty w srebro z paryskiej manufaktury Alfreda Hectora z końca XIX w. Jego cena z 3,3 tys. zł została podbita do 9 tys. zł. Wysoko licytowano również drugi kryształowy dzban pochodzący z tego samego warsztatu. Jego licytacja zaczęła się od 2,8 tys. zł, a zakończyła na 6,7 tys. zł. Ciekawym obiektem była czarka do wódki w formie czerpaczka z uchwytem ozdobionym wielobarwną emalią komórkową w motywy geometryczne oraz wici roślinne wyprodukowana w moskiewskiej manufakturze Iwana Pietrowicza Chlebnikowa. Cena 9 tys. zł okazała się jednak za wysoka. W dziale platerów zwracał natomiast uwagę 126 częściowy komplet sztućców pochodzący ze znanej francuskiej firmy Christofle za17,5 tys. zł.

Srebra Malcza i platery Norblina

Aukcja w Domu Aukcyjnym Rempex wprawdzie się odbyła, ale to nie znaczy, że ładnych przedmiotów nie można kupić zarówno w galeriach, jak i domach aukcyjnych. Zwłaszcza że katalogach niemal każdej aukcji sztuki dawnej prezentowane są wyroby rzemiosła. Warto zwrócić uwagę zwłaszcza na platery z wytwórni Norblina, Frageta czy braci Hennebergów, które wciąż nie są drogie.
Wytwórnia Norblina powstała na przełomie XVIII i XIX wieku. Niewielki warszawski warsztat wytwarzał początkowo posrebrzane ozdoby zbroi, uprzęży jeździeckich i powozów, ale z czasem rozpoczął produkcję zastawy stołowej, niewielkich ozdób i platerowych bibelotów na dużą skalę. Dzisiaj najczęściej spotykane są wyroby neobarokowe i klasycyzujące, sygnowane na ogół „Norblin i Ska”, „N. Ska”, „Br. Buch” bądź „BB”.

Stary Fraget, nowa Hefra

Znakiem firmowym polskiego platernictwa była działająca od 1824 do 1939 roku wytwórnia Frageta. Jej wyroby, które przed laty zdobywały uznanie na narodowych i międzynarodowych wystawach, zachwycają również dzisiaj. Na początku istnienia firmy obowiązującym wzornictwem była stylistyka historyzmu. Najwięcej produkowano wyrobów neobarokowych - ciężkich i niezwykle bogatych. Chętnie czerpano też rokoka, rzadziej z klasycyzmu. Na przełomie wieków pojawiły się wyroby noszące znamiona secesji. W czasie I wojny światowej, firma zrezygnowała z produkcji części wyrobów galanteryjnych i skupiła się na sztućcach, które były jej głównym towarem eksportowym. W tym czasie znacznemu uproszczeniu uległa też forma wyrobów.
Z firmą Frageta pośrednio związana jest wytwórnia Braci Henneberg. Założył ją bowiem jeden z mistrzów tokarskich pracujący wcześniej u Józefa Frageta. Potem dołączył do niego brat. Nowa wytwórnia specjalizowała się w produkcji sztućców, przedmiotów galanteryjnych i artystycznych wysokiej jakości. Na początku XX wieku wprowadziła nowy styl - galanterię zdobioną elementami perskimi. W 1965 roku wytwórnia Frageta została połączona z wytwórnią Braci Henneberg i przekształciła się w znaną dzisiaj Hefrę. Projektanci posrebrzanych wyrobów Hefry do dziś nawiązują jednak do dawnych, sprawdzonych wzorów.

Elegancja WFM

Dużym powodzeniem cieszą się również wyroby firmy Straub&Schewizer, która zapoczątkowała późniejszą WFM. Do lat 70. XIX wieku produkowane przedmioty były oszczędne w formie, proste i funkcjonalne. Z czasem podążając za francuską modą, wprowadzono nowe wzory nawiązujące do bogatych form neobarokowych i neorokokowych. Sztućce, talerze i buliery ozdabiano ornamentami w kształcie girland kwiatowych, rocaille, czy sztancowanych pukli. Dekoracyjne wyroby chętnie kupowali niemieccy mieszczanie. Przedmioty produkowane na przełomie XIX i XX wieku wpisują się w modny wówczas styl secesji. Wraz z wejściem na rynek Cromarganu coraz chętniej zwracano się natomiast do prostych, art-decowskich form. Uproszczona stylistyka została utrzymana również po II wojnie światowej.

Nie tylko aukcje

W sprzedaży antykwarycznej i aukcyjnej ciągle dostępne są nie tylko historyczne wzory neobarokowe i secesyjne, ale także prostsze formy. Podczas listopadowej aukcji w Rempeksie można było kupić Koszyk ażurowy z firmy Frageta za 2,5 tys. zł. Miesiąc wcześniej wystawione było na sprzedaż piękne lustro z platerowanej ramie również Frageta za 2,5 tys. zł i cukiernica za 1,6 tys. zł. Droższe były tylko tace - ponad 3 tys. zł i rondel - 6,7 tys. zł. Na rynku pojawiają się również patery i mleczniki po kilkaset złotych. Można też kupić sztućce z wytwórni Braci Henneberg za 1,1 - 1,3 tys. zł. W tej samej cenie bywają patery i półmiski. Nie brakuje przedmiotów nawet tańszych, po kilkaset złotych.

Noble Concierge

Autor: Noble Concierge
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdki
(Jeszcze nie oceniony.)
Ładowanie ... Ładowanie ...

Skomentuj artykuł

Spam Protection by WP-SpamFree

CAPTCHA image